Zmiany w prawie spadkowym

Jako praktykujący adwokat ze zdumieniem przecieram oczy, widząc „płodność” parlamentu w zmienianiu prawa, jak ma miejsce w ostatnich latach. Niestety większość zmian wygląda, jakby była pisana pod „wpływem chwili” a nie w wyniku głębokiej analizy i przemyśleń.

Nie o tym jednak popełniam ten artykuł.

Ostatnio dość istotne zmiany dotknęły prawo spadkowe, w szczególności regulacje dotyczące zachowku.

Gwoli przypomnienia „zachowek” jest to roszczenie  pieniężne ( i tylko pieniężne) określonego kręgu spadkobierców ustawowych (zstępni i małżonek) przysługujące spadkobiercom testamentowym bądź osobom obdarowanym przez spadkodawców. Jak już kiedyś pisałem zachowek jest „bardzo silnym” prawem. Możliwość pozbawienia zachowku jest ograniczona de facto do kilku sytuacji. Do niedawana nie było również bezpośrednich przepisów, które umożliwiały zmniejszenie wysokości zachowku lub określenie bardziej dogodnego dla zobowiązanego sposobu zapłaty. 

Przykładowo bardzo często osoba  obdarowana przez rodziców np. gospodarstwem rolnym, pomimo iż nie miała prawnego obowiązku opieki nad rodzicami, czyniła to w ramach wdzięczności i przyzwoitości. Po śmierci rodziców rodzeństwo tej osoby mogło domagać się zachowku od obdarowanego, pomimo że w żaden sposób nie wspomagali go w opiece nad rodzicami.

Sądy do nie dawana de facto nie miały „narzędzia” do uwzględniania tej okoliczności i zmniejszenia wysokości zachowków. Jedynym wyjście było oparcie się na art. 5 k.c.  i obniżenie zachowku ze względu na tzw. „zasady współżycia społecznego”. Jednakże przepis ten należy stosować tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Obecnie sytuacja się dość istotnie zmieniła. Zgodnie 

art. 997k.c.  

§ 1. Obowiązany do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachowku może żądać odroczenia terminu jego płatności, rozłożenia go na raty, a w wyjątkowych przypadkach – jego obniżenia, przy uwzględnieniu sytuacji osobistej i majątkowej uprawnionego do zachowku oraz obowiązanego do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachowku.

§ 2. W przypadku rozłożenia na raty roszczenia z tytułu zachowku terminy ich uiszczenia nie mogą przekraczać łącznie pięciu lat. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd, na wniosek zobowiązanego, może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych lub przedłużyć termin, o którym mowa w zdaniu pierwszym. Zmieniony termin nie może być dłuższy niż dziesięć lat.

§ 3. W razie ustania okoliczności uzasadniających obniżenie zachowku obowiązany z tytułu zachowku na wniosek osoby uprawnionej do zachowku zwraca uprawnionemu do zachowku sumę pieniężną, o którą obniżono zachowek. Zwrotu sumy pieniężnej nie można żądać po upływie pięciu lat od dnia obniżenia zachowku.

Ustawodawca wprowadzając powyższy przepis  po pierwsze umożliwił zobowiązanemu do zachowku „obronę” przed natychmiastowym obowiązkiem jego zapłaty w całości. Powołując się na porównanie sytuacji majątkowych swojej i uprawnionego może żądać rozłożenia płatności zachowku na raty, oraz odroczenia jego płatności. Co więcej w wyjątkowych sytuacjach zobowiązany do zachowku może żądać jego obniżenia. Ustawodawca nie definiuje czym są te „wyjątkowe okoliczności” należy się jednak spodziewać, iż będą one tożsame, bądź zbliżone do tych, które obecnie były podstawą obniżenia zachowku na zasadzie art. 5 k.c. W każdym razie jako adwokat prowadzący na co dzień sprawy spadkowe, widzę ogromną rolę Sądów w wypracowaniu określonych praktyk w zakresie okoliczności mających wpływ na obniżenie zachowku. 

Na zakończenie wypada podnieść, że jak to zwykle bywa, „każdy kij ma dwa końce”. Ze swojej praktyki adwokata doskonale wiem, że ochrona zobowiązanego do zachowku w naszym systemie prawa była bardzo słaba i jak wskazałem bardzo często prowadziła do po prostu niesprawiedliwych wyroków. Jednakże nie można zapominać, że możliwość żądania rozłożenia zachowku na raty i to na 5 lat  bardzo istotnie może naruszać interesy uprawnionego.  Przykładowo uprawniony do zachowku  powiedzmy w wysokości 100 000 PLN w wyniku zarzutu pozwanego uzyskał wyrok, który odroczył płatność o 2 lata, co do facto powoduje, iż zobowiązany uzyskuje „rewelacyjnie korzystny kredyt” konsumpcyjny, natomiast uprawniony może być niemal pewny, że wartość nabywcza jego zachowku za dwa lata będzie zdecydowanie niższa.

Autorem powyższego artykułu jest Marek Paluch — adwokat z Giżycka.